Desery i wypieki,  Posiłki,  Śniadania,  Wegańska

Chleb pszenno-orkiszowy na zakwasie żytnim

Przepis na chleb pszenno-orkiszowy powstał zupełnie przypadkowo. Standardowo do jego wypieczenia używam mąki pszennej razowej i mąki żytniej. Z braku tych obu mąk i potrzeby zrobienia chleba powstał przepis poniżej. Wyszło na tyle dobrze, że postanowiłam się nim z Wami podzielić. Przepis na zakwas żytni wzięłam ze strony przepisnachleb.pl. Znajdziecie tam również sporo dobrych przepisów na różne chlebowe wypieki.

Składniki na 1 bochenek:

  • 300 gramów mąki pszennej (użyłam typu 550)
  • 300 gramów mąki orkiszowej
  • 1-2 łyżeczki soli
  • 100 gramów pestek dyni
  • 5 łyżek aktywnego zakwasu żytniego
  • 600 ml przegotowanej wody w temp. pokojowej

Sposób przygotowania:

  1. Bierzemy dużą miskę i wsypujemy do niej wszystkie składniki, mieszamy dużą drewnianą łyżką, aż do ich połączenia.
  2. Keksówkę o wymiarach 10 cm x 30 cm wykładamy papierem do pieczenia. Wlewamy do niej masę chlebową i owijamy szczelnie folią spożywczą. Tak przygotowaną masę zostawiamy do wyrośnięcia na 5 godzin w temperaturze pokojowej lub cieplejszej (do 50 stopni Celsjusza), albo w lodówce na całą noc.
  3. Piekarnik rozgrzewamy do 250 stopni Celsjusza, grzanie góra dół. Z wyrośniętej masy zdejmujemy folię spożywczą, wygładzamy powierzchnię wilgotną dłonią i wkładamy do piekarnika na środkową półkę. Pieczemy 10 minut w temperaturze 250 stopni, a następnie zmniejszamy temperaturę do 200 i pieczemy jeszcze 1 godzinę.
  4. Po tym czasie chleb powinien być dobrze upieczony, żeby się upewnić wyciągamy go z foremki przewracamy ostrożnie do góry nogami i stukamy go od dołu. Jeżeli wydaje głuchy odgłos, a skórka jest chrupiąca to jest już gotowy. Jeżeli nie to, wykładamy go na kratkę w piekarniku już bez keksówki i najlepiej bez papieru do pieczenia (jeżeli możecie go łatwo usunąć). Pieczemy jeszcze 10 minut w temperaturze 180-200 stopni.

Wskazówki:

  1. Do chleba możemy wrzucić inne ziarna, na przykład słonecznik łuskany lub drobne orzechy.
  2. Chleb możemy zacząć jeść po całkowitym jego ostygnięciu.
  3. Ja przechowuje domowe bochenki zawinięte w czystą kuchenną ściereczkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PL
en_GB pl_PL